Blog > Komentarze do wpisu
Harry, kot który nie ma w życiu szczęścia...
Harry, nasz podopieczny z Rzeszowa po raz drugi został niesamowicie doświadczony przez los.
To jest młody kotek, ma zaledwie ok. 2 lata, a tyle już przeszedł. Najpierw został znaleziony w stanie skrajnego zagłodzenia. Zaraz potem szybko okazało się, że ma chore nerki. Po wstępnych badaniach był jeszcze cień nadziei, że to ostra niewydolność nerek spowodowana np. jakimś zatruciem w czasie pobytu kocurka na ulicy, a ostra niewydolność jest do wyleczenia. Ale niestety, kolejne, specjalistyczne już badania wykazały, że Harry ma przewlekłą niewydolność nerek, co oznacza stan nieodwracalny. Część nerek już nie pracuje i ciągle trwa walka o utrzymanie stanu aktualnego, by niewydolność się nie pogłębiała.
 
Niestety los wciąż nie oszczędza naszego biednego Harrego. Teraz jeszcze przyplątała się dodatkowa choroba. Opiekunka w pewnym momencie zauważyła, że Harry nagle nie może ustać na łapkach, zarzuca nim na jedną stronę, przewraca się, nie może chodzić, do tego ma nierówne źrenice – a to już wskazuje na stan bardzo poważny. Szybki telefon do lecznicy i w nocy, na cito trzeba było zawieźć kocurka na nocny dyżur. Początkowo podejrzewano, że stan Harrego spowodowała choroba nerek, że podniósł się poziom mocznika zatruwając organizm. Ale zrobione na cito badania krwi nie potwierdziły tego podejrzenia, stan mocznika i kreatyniny nie wskazywał na aż takie objawy.
Harry został w szpitalu na obserwacji, zrobiono też mnóstwo dodatkowych badań, m.in. rtg głowy, usg gałki ocznej (lewa gałka oczna wypchnięta była z oczodołu). Niestety, badania nie dały jednoznacznej diagnozy poza tym, że coś się dzieje w czaszce. i żeby zdiagnozować co się w czaszce Harrego dzieje potrzebna jest tomografia komputerowa głowy.
I musimy to badanie wykonać, nie możemy zostawić kota bez diagnozy. Ale koszt takiego badania przerasta nasze możliwości...
 
W tej chwili Harry jest już w domu, dostał mocne leki i objawy niestabilności ruchowej ustąpiły, oczko bardzo powoli, ale widać że wraca do normalnej wielkości. Wydaje się, że jest lepiej, ale z kolei Harry zupełnie nie ma apetytu i jest slaby. A on musi jeść! Kot, a szczególnie kot nerkowy, nie może nie jeść. Do tego Harry bierze leki, musi się wzmacniać, jeżeli będzie słaby nie będzie można wykonać tomografii, bo to badanie w znieczuleniu i nie jest obojętne dla osłabionego organizmu. Sytuacja patowa... Harry dostał już lek na poprawę apetytu, ale na razie nie widać skuteczności działania leku. Robimy wszystko co możliwe....

Prosimy... pomóżcie... wszystkie fanty jakie otrzymaliśmy zostały już wystawione na naszych aukcjach. Zaczyna nam brakować miejsca na kolejne, bo nasze mieszkania toną w książkach, które wystawiamy na aukcjach z uporem maniaka :) Jeśli możecie nas wesprzeć tym razem finansowo na rzecz Harrego - bylibyśmy ogromnie wdzięczni. Przyjmując Harrego domyślaliśmy się że będzie cięźko... przypuszczaliśmy, że ma chore nerki... ale neurologicznych problemów nie przewidzieliśmy... Gdyby Harry został na ulicy - nie przeżyłby - to wiemy z całą pewnością... Wasze darowizny "kupiły" mu dodatkowy czas w cieple i poczuciu bezpieczeństwa. Tak bardzo chcielibyśmy jeszcze zawalczyć o jego życie...

 

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 m. 39, 03-772 Warszawa
76 2030 0045 1110 0000 0255 7500

w tytule przelewu: Harry

poniedziałek, 18 lutego 2019, kocieadopcje

Polecane wpisy

  • Staś w nowym domku - pozdrawia :)

  • Kolejne zmiany w DT w Rzeszowie

    Ledwo kudłatek Staś pojechał do swojego własnego domku, z którego pozdrawia, a miejscówka została natychmiast zajęta przez nową biedę. Tym razem jest to Kaja, 8

  • Leczenie Cykorki

    U Cykorki lepiej!:) Poniżej zamieszczamy opis badania jakie wykonaliśmy. Dzięki temu badaniu ortopeda zalecił nam leczenie farmakologiczne, które (dziś możemy t