Blog > Komentarze do wpisu
Ratunku! :( Nowy tymczasik... Czarny Piotruś
"...I kolejny kot przybłąkał się do rzeszowskiej kociej stołówki. Domowy, miziasty i... zagłodzony. Normalnie kościotrupek, jeszcze tak wychudzonego kota nie widziałam. Staś też był wychudzony, ale jego przedłużone futerko maskowało prawdziwy stan kota. A ten czarnulek ma króciutkie futerko, “doły głodowe” i wszystkie kosteczki widoczne na wierzchu.
Jak mogłam go nie wziąć??
Jest wykastrowany.
Ne mam już miejsca w DT, mam 3 poważnie chore koty, ale co miałam zrobić? Przecież nie zostawię na ulicy kota prawie słaniającego się na łapkach. Leży więc biedaczek teraz na moim łóżku i z czarnego jak smoła futerka okrywającego chudzieńkie ciałko świecą jedynie wielkie oczyska. I patrzą z taką nadzieją, że jednak... że się udało... że teraz już będzie dobrze... że już teraz nie będzie głodu... i strachu życia na ulicy...
 
Tak kotku, mam też nadzieję, że wszystko złe masz już za sobą.
 
Kocurek jest dużym kotem, ma długie łapki, kiedyś pewnie był dorodnym kotem. A teraz waży jedynie 3 kg. Byliśmy dzisiaj w lecznicy, zrobiliśmy badania i testy. Testy FeLV/FIV ujemne, ale niestety kotek ma bardzo złe wyniki nerek, wszystkie parametry poważnie przekroczone. Być może jest to efekt długiego niejedzenia, a także powodem może być jakieś zatrucie, gdy na tej ulicy jadł nie wiadomo co. Ale walczymy!! Dostał dzisiaj kroplówkę i przez kolejne dni będziemy jeździć na kroplówki dożylne, żeby wypłukać nerki z toksyn. Nie poddajemy się.
I mamy wielką nadzieję, że kotek będzie jeszcze zdrowy i będzie mógł się cieszyć teraz już tylko dobrym życiem.
 
Kocurek nie ma jeszcze imienia... nic mi nie przychodzi do głowy. Za dużo tych nowych imion do wymyślania ostatnio..."
Ciężki okres przed nasza kocią ekipą... W Rzeszowie wciąż pilnie do odłowienia pozostaje starsza kotenka, ktora nie przeżyje kolejnej zimy bez opieki człowieka. Czeka nas odłowienie kici i badania i zapewne leczenie. Ale jeśli się uda - na kociej stołówce bezdomniaczków nie będzie już żadnego kociego pysia. Wszystkie na zimę miałyby tymczasowe schronienie.
Szukamy dla nich domki. Szukamy też sposobu na uzbieranie kwoty potrzebnej na leczenie, badania i karmę tych nowych przybyszów z Kociej Planety. Jeśli możecie wrzucić grosik do naszej skarpety będziemy bardzo wdzięczni. W tytule przelewu prosimy wpisać  RZESZÓW

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 m. 39, 03-772 Warszawa
76 2030 0045 1110 0000 0255 7500


Tymczasem zakasujemy rękawy i bierzemy się do kolejnych rzeczy do zrobienia na coraz dłuższej kociej liście...



sobota, 08 września 2018, kocieadopcje

Polecane wpisy

  • Maurycy znalazł domek. Staś dołączył do Kotów i Spółki

    Ledwo Maurycy pojechał do swojego własnego domu, a jego miejscówkę w DT w Rzeszowie natychmiast zajęła inna kocia bieda. “Nowy” przybłąkał się dokł

  • Filmy dla Kotów i Spółki na jesienne wieczory

    W ostatnim tygodniu trafiła do nas fantastyczna paka z filmami przeznaczonymi na nasze aukcje charytatywne. Filmy są wyjątkowo ciekawe więc wskakujcie w ciepłe

  • Maurycy

    Nowy znajdek ma już imię - Maurycy. "kocurek ma bardzo ostre zapalenie pęcherza. Na szczęście udało się złapać mocz do badania i faktycznie na tej wolności doro

Komentarze
2018/09/14 09:28:50
Nie wiem jak można porzucać takie zwierzątka. Nie potrafię znieść krzywdy jakie dzieją się zwierzętom na tym świecie a szczególnie porzuconym psom, to okropne.
____________
Cbdzoe