Blog > Komentarze do wpisu
Matulka - świadectwo ludzkiej bezduszności - już bezpieczna

Śmierć Henia bardzo nas dotknęła. Jak z resztą każde kocie odejście. Zawsze jednak takie odejście staramy się ubrać w dobro, które możemy podarować kolejnemu Ogonkowi.

DT u delfin tak pisze o Matulce, która dziś dołączyła oficjalnie do naszej kociej drużyny. I trzymamy za nią ogromne kciuki.

"Sierpień 2012. Pojawieniu się  Kociej Mateczki w naszym DT towarzyszyły szok, niedowierzanie, wściekłość. „Oby twoje dzieci potraktowały cię podobnie” – złorzeczyłam. Potem przestałam, bo przecież los już teraz go karze za zło. Każdy zbierze co zasiał.
 
Z gospodarstwa rolnego zabrałam na sterylizację dwie kotki. Jednak bardzo stara. Nikt nie pamięta dokładnie kiedy się urodziła, ale powinna mieć co najmniej 15 lat, a może nawet do 20. Jeszcze w ubiegłym roku okociła się. Teraz zabrałam jedyną ocalałą jej kotkę z tamtego miotu. Obie drobne, młodsza bez oczka i w wysokiej ciąży. Obie ważyły łącznie zaledwie 4,5 kg! Pytałam, jakie imiona mają kotki. Nie mają, a po co? Mają tylko myszy łapać.

Matulka, tak ją nazwaliśmy, bowiem przez całe swoje życie rodziła kocięta. Niewiele z nich przeżyło. Teraz najwyraźniej ma kłopoty z sercem (ten wystawiony języczek). I jeszcze ze stawem biodrowym - jest zwichnięty. Pani Doktor twierdzi, że to stary uraz, prawdopodobnie była potężnie kopnięta.

Przez tydzień po zabiegu kotki mieszkały u nas, w klatce. Bardzo spokojne, zżyte. Gdy nadszedł czas obie odwiozłam do gospodarstwa.

Młodsza wyszła z transportera i pobiegła do stodoły. Starsza wyszła i wówczas przeżyłam szok. Gospodarz zaczął wykrzykiwać, że "starej tu nie chce. Po co ją przywiozłam? Bezużyteczny darmozjad. Nie będzie jej dłużej karmił..." . Gdy przypomniałam, że tu jest jej dom, zdenerwował się i zagroził natychmiastowym zabiciem, siekiera była pod ręką. Kotka stała zdezorientowana, ale gdy podeszło do niej stado kur i zaczęły ją dziobać!, próbowała się oddalić. Właśnie wówczas zaobserwowałam, że ma problem z chodzeniem. Wobec agresywnego zachowania się gospodarza, zabrałam koteczkę z powrotem. I została u nas.

Teraz szuka spokojnego domu na jesień życia.

Może i jest seniorką, ale chyba młodą duchem. Gdy już nieco przywykła do nas i kotów okazało się, że potrafi się ślicznie bawić - goniąc swój własny ogonek, albo skacząc i polując na wyimaginowaną myszkę.  Poza tym jest bardzo spokojną koteczką, bardzo miłą i wdzięczną. Z kotami nie zaprzyjaźniła się, żyje poza ich kręgiem. One traktują ją neutralnie. Jedynie Henio [*] ładnie ją przywitał i przyjął.



Dotyk człowieka, głaskanie, wywołują natychmiastowe załączenie się motorka. Uwielbia to i mam wrażenie, że nigdy w swoim życiu nie miała tak bliskiego kontaktu z człowiekiem.
Bardzo polubiła zamieszkiwanie w domku, widać nigdy tego nie zaznała. Upajała się miękkością kocyków, kanapy, a nawet dywanu. Początkowo bardzo niechętnie opuszczała wnętrze. Ale gdy wychodziła, to najchętniej kładła się na trawie i wygrzewała w promieniach słońca. Pilnuje się, nie oddala się dalej niż na kilkanaście metrów.



Ten stary uraz stawu biodrowego jest podobno niebolesny, ale jednak mam czasem wrażenie, że kotka nie życzy sobie dotykania tej okolicy, tak jakby odczuwała ból. Dobrze byłoby skonsultować to z ortopedą, na pewno zrobimy kiedyś rtg. Tu na wsi nie ma odpowiednio wyposażonych gabinetów. Niedługo już wrócimy do miasta - robi się coraz zimniej i kocie wakacje dobiegają końca."


Cały czas myślimy o tym, jak wiele jest takich cichutkich kocich dramatów. Ile Ogonków nigdy nie doświadczy tego co Matulka - tej odrobiny ciepła, życzliwości, człowieczeństwa. Tym bardziej jesteśmy wdzięczni domkowi tymczasowemu, że opowiedział nam o tej koteńce. I postaramy się teraz pomóc.

Jeśli chcielibyście się przyłączyć do pomocy dla Matulki podajemy kontakt do nas: kocieadopcje@gazeta.pl

I standardowo zapraszamy do wrzucania grosików do kociej skarbonki - tym razem w tytule przelewu powinno sie pojawić hasło "MATULKA BLOX"

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42 a, 03-772 Warszawa
76 2030 0045 1110 0000 0255 7500


piątek, 12 października 2012, kocieadopcje

Polecane wpisy