Blog > Komentarze do wpisu
Opowieść o Ogonkach w domowej dżungli czyli uwaga na rośliny trujące

Jeden z naszych domów tymczasowych - a właściwie opiekunka - dostała w prezencie od znajomej uroczą roślinkę doniczkową. Na poprawę nastroju i wystroju. Piękną, dorodną papryczkę jednoroczną.
Jednak doświadczenie w opiece nad kotami uczy, by sprawdzić każdą zieleń pojawiającą się w domu: czy wiąże się z nią zagrożenie dla Ogonków.

Otóż papryczka jednoroczna (capsicum annuum) jest dla Ogonków wysoce toksyczna. Prowadzi do zatrucia, zagrożenia zdrowia i życia.
Jedynym sposobem, by mieć pewność, że żaden z Ogonków nie zachoruje jest wyniesienie rośliny z domu lub postawienie jej w takim miejscu, do którego koty nie mają dostępu. Należy też pamiętać, że rośliny mają swoje wymagania hodowlane, więc musimy podjąć taką decyzję aby uchronić Ogonki i nie zmarnować roślinki.

Domowa dżungla może więc nam sprawić nielada kłopot, choć większość roślin wydaje nam się całkiem niewinna.
Zatrucie roślinami skutkuje cierpieniem Ogonka, bólem, długotrwałym leczeniem (odtruwaniem), zniszczeniem organów, tkanek, a czasem niestety... zgonem. Ponadto jedna trująca roślinka może nam poważnie wyczyścić portfel przy częstych wizytach weterynaryjnych.

Apelujemy więc o sprawdzanie każdej przynoszonej do domu zieleni.
Jest wiele stron internetowych, które podpowiadają czego należy unikać mieszkając z kotami.
Nam spodobała się strona, która zawiera zdjęcia roślin, nazwy polskie i łacińskie oraz toksyczność i objawy zatrucia.
http://twojezwierzaki.org/artykul/95/rosliny-szkodliwe-dla-zwierzat/

Tymczasem polecamy kocią miętkę czy dostępne w sklepach zoologicznych wysiewki traw dla kotów:

dt joshua_ada

wtorek, 11 września 2012, kocieadopcje

Polecane wpisy