Blog > Komentarze do wpisu
Tulinka dołączyła do kociej drużyny.

Do naszej kociej drużyny dołączyła Tulinka.

Tulinka błąkała się po piętrach wieżowca w czasie, gdy robotnicy remontowali szyb windy. Z sercem w gardle obserwowaliśmy kicię, która zbliżała się co chwila do przepaści. Widzieliśmy, że mieszkańcy wystawili dla niej miseczki, ale nikt jej nie przygarnął do siebie. Ponieważ kicia pozwoliła do siebie podejść, a wręcz wpakowała się nam na kolana podczas głaskania - zabraliśmy ją pod pachę i zanieśliśmy do jednego z naszych domów tymczasowych. Tym samym nasze zakocenie sięgnęło zenitu.

Kicia podczas badań u pani doktor była bardzo grzeczna, cały czas mruczała i ocierała się pysiem. Jak się okazało w tylnej łapce tuż pod skórą utknął śrut. Przypadki strzelania do wolno żyjących kotów w Warszawie stały się prawdziwą plagą.

Niebawem zabierzemy kicię na prześwietlenie. Na razie została odrobaczona, miała wykonane testy na choroby zakaźne i gdy okazało się, że wynik jest negatywny i nie zagraża innym kotom - dołączyła do Fruzi.

Tulinka jest wielkim pieszczochem. Jej wiek oceniono na 1,5 roku. Jest drobniutka i cały czas ugniata ciasteczka :) Dawno nie widzieliśmy takiego kociego pieszczocha :)

Pierwsze 24 godziny pod naszą opieką Tulinka spędziła na odsypianiu zaległości.

sobota, 04 sierpnia 2012, kocieadopcje

Polecane wpisy