Blog > Komentarze do wpisu
...bo to dodaje nam ciepła w głosie...

Z okazji zbliżających się Walentynek, niezależnie od tego co myślicie o tym święcie, oddajemy głos kotu... temu bezdomnemu... czekającemu na ratunek. Bo Walentynki to dzień dobry jak każdy inny by powiedzieć światu, że kocha się światło, że kocha się siedzenie pod kocem w ciepłych skarpetach, że kocha się bycie komuś potrzebnym. Bo to nas zmienia. Dodaje nam odrobiny człowieczeństwa do całej masy codziennych zawirowań. Dodaje nam ciepła w głosie.

 

Koty i Spółka proponują w Walentynki pokochanie kota.

 

To nieprawda, co mówią o kotach...
... że nie potrafimy kochać człowieka tak jak pies
... że nie umiemy się przywiązać do miejsca i do opiekuna
... że nie ufamy nikomu
... że nie zależy nam na niczym oprócz pełnej miseczki...
To nieprawda.

Potrafimy bezwarunkowo obdarzyć Cię przyjaźnią. Nie jest dla nas ważne, skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz, czy osiągasz sukces, czy porażki prześladują Cię niczym cień w pracy.
Nie obchodzi nas to, ile zarabiasz, gdzie jeździsz na wakacje, gdzie jadasz i z kim bywasz.
Przychodzimy pomruczeć Ci na ucho bezwarunkowo. Tylko dlatego, że jesteś. Tu i teraz.

W podzięce za tą chwilę ciszy, spokoju i troski w Twoim spojrzeniu i ciepło w tonie Twojego głosu.

Potrafimy tęsknić w schroniskach za domem i umierać z rozpaczy, że człowiek o nas zapomniał. Potrafimy nic nie jeść i nic nie pić kilka dni, bo tęsknimy za opiekunem, który wyjechał daleko... daleko...

Potrafimy wybaczać jak nikt...
... i jak nikt obnosić się dumą i urażoną godnością...
... bo o kocie się nie zapomina...

Potrafimy zaufać. Położyć się na pleckach w chwilach, gdy świat runie w przepaść i nadstawić brzuszek do głaskania patrząc przymrużonymi oczami w Twoje piękne, smutne oczy.
I potrafimy przymilać się do Ciebie nad ranem patrząc z zachwytem, gdy pojawia się uśmiech na Twojej buzi.

A zależy nam na Tobie. Tak po prostu.
Bo Ty jesteś dla nas domem. Ty jesteś dla nas ciepłem, ostoją, bezpieczeństwem.
Ty potrafisz odgonić zimno, smutek, głód i cierpienie. Ty masz moc kojenia kocich smutków w jednym ruchu dłonią po kocim grzbiecie.
A pełna miseczka? Cóż... po dniach pełnych głodu... czy można się dziwić, że tak smakuje nam ta garść chrupków?


Autor: Monika Zimakowska
czwartek, 09 lutego 2012, kocieadopcje

Polecane wpisy

  • Jest sprawa. Możesz pomóc ;)

    Jest sprawa. Kocia ferajna potrzebuje pomocy. Fundusze topnieją, kocie pysie marudzą że w michach pusto, a kocie łapki chciałyby poczuć prawdziwą górę żwiru w k

  • Zachęcamy artystyczne dusze do pomocy naszym Ogonkom!

    Jest wiele sposobów pomocy naszym podopiecznym. Wpłaty do skarbonek, czy wirtualne adopcje to dwie z form. Jesteśmy także wdzięczni za każdą puszkę czy torebkę

  • Zapraszamy na reklamy ;]

    A teraz blok reklamowy... Bo potrzebujemy sponsorów, by za rok, o tej samej porze opowiedzieć jeszcze więcej takich kocich historii... Cały nasz wolontariat zw

Komentarze
Gość: , *.netfala.pl
2012/02/09 21:43:52
Bardzo wzruszające! Brawo!