Blog > Komentarze do wpisu
Po przeprowadzce Pysia

Dziś dostaliśmy kolejną porcję wieści od Pysia. Kocurek już sam w nocy pałaszował swoje chrupki, bez konieczności namawiania go do jedzonka. Sam też miział się i nawet próbował bawić się z Balbinką :) Trzymamy cały czas za niego i za jego Dużych kciuki oraz za Balbinkę, żeby dostrzegła w Pysiu kolegę do zabaw i łobuzowania.

Tymczasem nasz koci reporter sprawdził jak się zmienił świat Ogonków, które pożegnały się w sobotę z Pysiem.

Rolę podjadacza z talerzy i rolę pakującej łapkę w jedzenie opiekuna - przejęła Mamunia. Wszędzie tam, gdzie był wcześniej Pysio - zjawia się teraz Mamunia. Czyli głównie na stole ;)

Buranio przejął po Pysiu legowisko na parapecie. Kocyk pachnący Pysiem przypomina mu pewnie jeszcze dawnego kumpla i uspakaja. Buranio dzisiaj był znacznie bardziej chętny do miziakowania się na wszystkich możliwych legowiskach.

Zauważyliśmy też zmianę w Krzysi. Nie wiemy jeszcze czy to zmiana idąca w jakimś kierunku, czy jednorazowa słabość okazana człowiekowi ;) Krzysia była dziś o wiele spokojniejsza, dała się brać na ręce, głaskana przy ogonku zaczynała mruczeć. Jakby ktoś nam podmienił kota. Tak sobie myślimy, że może to, co się jakiś czas temu przytrafiło Pysiowi (czyli nagła potrzeba zaprzyjaźnienia się z człowiekiem) - teraz zaatakowało Krzysię? Jak tak dalej pójdzie, to nadzieja, na znalezienie dla niej domku wspólnego z Mamunią zacznie w nas kiełkować na nowo.

środa, 22 lutego 2012, kocieadopcje

Polecane wpisy